Kolejny dzień turnusu w Rusinowicach mija i bardzo dobrze im szybciej tym lepiej .To nie miejsce dla mnie. Oczywiscie zajecia są
8-8,30 sniadanie
8,45-9,00 infoterapia
9,30 - 9,45 kapiel wirowa
10-11 terapia zajęciowa
11,30-12 sala ćwiczeń
12,30-13 obiad
13-13,15 - masaż buzi
13-17 wolne bo unikamy aktywnosci typu przygotowania do Jasełek .Bo tu wieczorami dzieje sie tylko to albo msza na holu .
17-17,30 kolacja
17,30-20 znowu wolne i od rana znowu .
Nie ma chwili bez dziecka jestem z moim synem 24 na dobę .jest co prawda wykład dla rodziców o 16 tej ale na żaden jeszcze nie dotarłam ,bo w tym czasie idziemy na spacer do lasu .Wioska nijaka ,brak chodników bywa uciążliwy podczas wyprawy do sklepu .Niedaleko jest nawet Biedronka na pieszo około 8 km ale można podjechac jedna stacje pociagiem i jest do przejscia tylko 3 km .rzut beretem .Czyli rozrywka na sobote jest .Plus pobytu żadnej kontroli,jak dziecko nie chce współpracować po prostu przestaje chodzic na zajecia .Akcent humorystyczny - mimo faktu bycia katoliczka nie poczułam chęci uczestnictwa we mszach halowych co wpłyneło na moje życie towarzyskie ( z korzyścią dla mnie ) dzis dołączyła do nas nowa lokatoka ze Wschowy .Gadka szmatka i patrzę zmierza w moją strone .My się chyba znamy twoja córka śpiewała na Cecyliadzie .Spiewała i tak chwilke nam zeszło .Po czym popędziła pokazać reszcie filmiki z występów .No i tu akcent humorystyczny leci główna dewota turnusu i z autentyczną pretensją pyta jak to córka śpiewa w scholi a ja na msze nie chodzę .Głośno i wyraźnie odrzekłam ,że przyjechałam tu na rehabilitacje a nie latać na msze żeby wszyscy widzieli .Mam nadzieję,że do końca pobytu bedzie obrażona bo mogę resztki empatii stracić .Dobrze,że po zajęciach można wyjść na spacer .Bo przy braku jakiegokolwiek zaplecza dla opiekunów niechybnie czekałby mnie pobyt w wariattkowie .Aby do 22 i najszybciej jak sie da do domuuuuuuuuu.Kurcze jestem wybitnie aspołecznym osobnikiem .Jest jeszcze jedna rzecz ,ktora mnie martwi Jasiek ma tu kontakt wyłącznie z dziećmi i młodzieżą niepełnosprawną i zaczyna je naśladować .Eh to będzie regres coś mi mówi.W związku z powyższym staram się spędzac jak najmniej czasu w głównym budynku .To nie jest placówka dla wysokofunkcjonujących autystów tylko dla desperatów pozbawionych miżliwosci solidnej terapii .Nigdy wiecej absolutnie i zdecydowanie nigdy więcej tu nie wrócimy .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz